środa, 16 sierpnia 2017

Pożegnanie

Majster … Kochany Zdzisiu, 
dobrze wiedziałeś, jak bardzo będzie nam Ciebie brakowało! 
Dlatego byłeś z nami tak długo, jak tylko mogłeś. Wiedziałeś, że największym szczęściem jest dawanie siebie innym i służenie drugiemu człowiekowi. 
Kiedy myślimy o Tobie Zdzisiu, tak bardzo prawdziwe są słowa Jezusa: 
"Jeśli ktoś chce być pierwszy, 
niechaj stanie się ze wszystkich ostatnim i sługą wszystkich."

 




piątek, 30 czerwca 2017

"Metr nad ziemią"

30 czerwca spotkaliśmy się ostatni raz przed wakacyjną przerwą. Ustaliliśmy termin następnego spotkania na 4 sierpnia. 

Uczestnikami tego spotkania byli Violetta, Aneta, Krystyna, Zdzisław, Jan i Darek.
Każde z nas, po klei, opowiedziało, co działo się w ostatnim tygodniu. Nie brakowało problemów, które wymagały podjęcia decyzji jak np. zmiana pracy lub problemy zdrowotne, ale cóż, czy nie wśród takich zmagań upływa nasze życie? Czasem bywają gorsze próby, które wymagają wielkiego hartu ducha. 

O tym właśnie opowiadał film, który przygotował na spotkanie Jan, a nosił on tytuł: "Metr nad ziemią". Film przedstawiał historię człowieka, który wskutek odmrożenia stracił obie nogi i przeżył 29 operacji. Przechodził różne stany duchowe i fizyczne, nawet próbę samobójczą, ale za sprawą głębokiej i szczerej modlitwy jego życie potoczyło się dalej. Bóg miał jeszcze wiele do zaoferowania dla niego i jego żony. Adoptowali dziecko i razem z rodzicami głównego bohatera budują dom dla ludzi niepełnosprawnych, znajdujących się w podobnej sytuacji. 

Dopóki trwa życie - jest nadzieja, ale wierzący w Chrystusa mają coś więcej - nadzieję na życie wieczne w domu Ojca.


piątek, 9 czerwca 2017

Drogowskaz

Spotkaliśmy się w piątek 9 czerwca w gronie kilku osób: Zdzisław, Jan, Wiesiek, Paweł, Artur, Krystyna i Przemysław. Spotkanie prowadził Zdzisław, który mimo postępującej choroby jest, dzięki Bogu, zawsze na grupie obecny. W dojeździe na grupę pomagają mu przyjaciele, między innymi Janek, który na grupie przybliża nam Ewangelię. Bardzo często przygotowana przez niego Ewangelia współgra, z tym, co obecnie niektórzy z nas przeżywają. I tym razem tak było. 

Ewangelia Św. Łukasza 24 , 13 - 35 mówi o spotkaniu dwóch uczniów z Jezusem w drodze do Emaus. Przez pewien czas Jezus szedł za nimi i słuchał o czym rozmawiają. Nie poznali go, bo zwątpili w to, czego Jezus, przez swoją śmierć, dokonał. Dla nich to była klęska. Przez to, że zwątpili w sens śmierci Jezusa - umarł za nasze grzechy. Nie mogli też uwierzyć w Jego zmartwychwstanie. Po tym zawrócili do Emaus, chcąc wrócić do starego życia. Mieli oczekiwania polityczne - wyzwolenie Izraela. Śmierć, wielkiego proroka, za jakiego uważali Jezusa, położyła kres tym oczekiwaniom. Nie wiedzieli, nie rozumieli, że to dopiero początek, że wypełniło się to, co było napisane w Piśmie. 
Jezus ponownie im wszystko wyłożył, a potem gdy łamał chleb, poznali Go. I świadczyli o nim innym ludziom. Zawrócili do Jerozolimy, bo tam mieli iść od początku. Zwątpienie poprowadziło ich na złą drogę. 

Tak jest często z nami. Gdy upadamy na duchu wtedy wchodzimy na złą drogę. Różnie to bywa, czasem pewni jesteśmy swego, a nadchodzi słabość i upadamy. Zawsze jednak możemy zawrócić. To dotyczy każdego. Biblia mówi, że kto myśli, że pewnie stoi, niech patrzy by nie upadał. Tylko droga za Jezusem jest pewna i nigdy nas nie zawiedzie. Jak to dobrze, że mamy taki drogowskaz.


piątek, 20 stycznia 2017

"Widziane z góry"

Spotkanie Grupy Gedeon, jak zwykle w piątek o godzinie 16:30 na Bydgoskiej w dniu 20 stycznia 2017 roku. Nasze grono w tym dniu to: lider Grupy Zdzisław, Jan, Michał, Dariusz, Krzysztof, Paweł, Ariel, Wiesława i Krystyna. 

Z poszczególnych wypowiedzi w tym dniu, obok codziennych problemów, jakie niesie ze sobą życie, jak chwilowy brak pracy, kłopoty ze zdrowiem, z dziećmi, przebijała spora doza optymizmu, planów i nadziei na przyszłość. Chociaż niektórzy z uczestników byli bez pracy i własnego kąta, to jednak nie tracili wiary, że uda im się te kłopoty przezwyciężyć. Najważniejsze bowiem, że uporali się z uzależnieniem, wyzwolili i jak zgodnie podkreślali, nigdy już nie chcieliby powrócić do tego. Zrozumieli, że ta droga donikąd prowadzi. Podkreślali rolę terapii i grupy w procesie zdrowienia. Życie w trzeźwości otwiera tyle pięknych spraw jak np. podróże. 
Michał oszczędza i wybiera się w październiku do Japonii razem z grupą przyjaciół. Nigdy nie był za granicą i cieszy się bardzo na ten wyjazd. 
Ariel po raz pierwszy "morsował", co dało mu dużo frajdy. Spotyka się z dziećmi, odwiedził chłopaków w więzieniu i bardziej zrozumiał czym jest wolność. Cieszy się z drobnostek jakie daje wolność, a jakich się często nie docenia. Uczestniczył też w pewnym spotkaniu, gdzie razem z innymi, doznawał szczególnych przeżyć duchowych. Mówił o tym również Paweł. Byli pod wielkim wrażeniem tych doznań, w tym jednak miejscu Zdzisław, chociaż rozumie ich doskonale, to jednak przestrzegł przed bazowaniem na doznaniach, gdyż w chwilach próby mogą one okazać się zawodne. Tylko Słowo Boże ma prawdziwą moc. Sam tego, w trakcie swoich zmagań z chorobą, doświadczył.

Potwierdzenie jego słów znaleźliśmy w programie "Widziane z góry", który mogliśmy obejrzeć dzięki Jankowi. Człowiek w Raju w ogrodzie Eden miał wszystko, ale nie posłuchał Boga, bazował na swoich wrażeniach i pragnieniach, które obróciły się przeciwko niemu. Łaska Boga sprawia, że człowiek może zmienić na dobre wszystko wokół siebie. Otrzymuje moc. Bunt przeciwko Bogu, opieranie się na czymś innym niż Boże Słowo, sprawia, że dzieje się przeciwnie - wokół trwa wojna i zło. Nawrócenie się do Boga, ofiara Jezusa, daje odkupienie i sprawia, że jest dla nas nadzieja.

niedziela, 18 grudnia 2016

Spotkanie

Następna grupa wsparcia odbędzie się dopiero w ... przyszłym roku!
Zapraszamy w każdy piątek w godz. 16.30-19.00 pokój nr 1 Wojewódzkiej Poradni Uzależnień i Współuzależnienia przy Szosie Bydgoskiej 1.

piątek, 16 grudnia 2016

Boże Narodzenie

Rozpoczęliśmy z niewielkim opóźnieniem, spowodowanym oczekiwaniem na prowadzącego. Modlitwę Pańską odmówiliśmy trzymając się za ręce: Zdzisław, Jan, Wiesiu, Stasiu, Darek, Przemek, Małgorzata i Terenia. Na początek zaśpiewaliśmy trzy pieśni przy akompaniamencie gitary Wiesława. 
Stasiu odczytał zasady obowiązujące na grupie wsparcia, tak dla przypomnienia oraz cele i zadania jakie przyświecające naszej grupie Gedeon. 

Potem Małgorzata poprosiła Jana o podzielenie się z nami Słowem Bożym, które przygotował na dzisiejsze spotkanie. Rozważaliśmy więc, kim dla każdego z nas jest Jezus, którego przyjście na świat będziemy świętować już za kilka dni. 

Ewangelia Łukasza 1, 7 
I porodziła syna swego pierworodnego, i owinęła go w pieluszki, i położyła go w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. 

Wieki temu, naród wybrany miał problem z rozpoznaniem Jezusa, jako Mesjasza. Oczekiwali Króla, który przywróci Izraelowi dawną świetność. A przecież Jezus przystawał z celnikami i nierządnicami, a ostro karcił uczonych w Piśmie i faryzeuszy. Nie ma się co łudzić, że w naszych czasach byłoby inaczej, gdyby Jezus przyszedł i sprzeciwiał się dostojnikom religijnym, a przebywał z bezdomnymi, narkomanami i prostytutkami. Ale to właśnie do nas przyszedł Jezus - do chorych, słabych, tych co się źle mają i dopóki nie dostrzeżemy swej marności i potrzeby przyjęcia Zbawiciela, dopóty nie narodzi się w naszych sercach Jezus Chrystus - Król Wszechmocny i Miłosierny. 

Przed przerwą dwie osoby podzieliły się z nami ważnymi wydarzeniami z ich życia i usłyszały informacje zwrotne od innych uczestników spotkania. 

Po przerwie wysłuchaliśmy kolejnej lekcji o wychowaniu z serii wykładów księdza Marka Dziewieckiego. Ten odcinek opowiadał o empatycznym wychowawcy. 
Na koniec zrobiliśmy krótkie ćwiczenie. W parach mieliśmy wypisać jak największą liczbę przyczyn, które mogły spowodować zachowania bohaterów następujących sytuacji: 
- Młody chłopak nie ustępuje miejsca starszej kobiecie w autobusie. 
- W parku miejskim mężczyzna zrywa róże z klombu. 
- Stary człowiek wychodzi ze sklepu z bułką, za którą nie zapłacił. 

Zmówiliśmy modlitwę trzymając się za ręce i rozeszliśmy się, życząc sobie wszystkiego najlepszego na czas świąteczny.

piątek, 25 listopada 2016

Nie możemy nie mówić

Rozpoczęliśmy spotkanie w podstawowym składzie, ale chwilę po modlitwie, w trakcie śpiewu i tuż po nim, przybyli dawno niewidziani znajomi i całkiem nowi goście. Do Małgorzaty, Tereni, Zdzisława, Wiesława i Darka, dołączyli: Monika i Piotr, Jan, Stasiu i Filip, Maria i Ola, Paweł oraz Przemek. 

Na początek posłuchaliśmy trzeciego odcinka z cyklu wykładów ks. Marka Dziewieckiego na temat wychowania. Była w nim mowa o szczegółowych kompetencjach wychowawcy: 

  • Osobista więź z Bogiem, 
  • Bycie świadectwem piękna człowieka – przykład własnego życia, 
  • Radość wychowawcy. 

Zdzisław zajął się omówieniem spraw organizacyjnych. Mówił o planowanym przez grupę przedświątecznym strojeniu choinki, którą wraz z mieszkańcami dzielnicy Rolnicza mamy zamiar urządzić. 

W czasie rundki każdy miał swoje trzy minuty na opowiedzenie o tym, co ważnego wydarzyło się w minionym tygodniu w naszym życiu. 

Tym razem nie udało się obejrzeć zaplanowanego przez Jana filmu z filmoteki Głosu Ewangelii. Przełożymy go na następne spotkanie. Nie zawsze udaje się zrealizować zamierzenia, bo życie jest bogatsze i czasem nie ma potrzeby trzymać się sztywno przyjętego planu. 
Na zakończenie przeczytaliśmy fragment Nowego Testamentu, który mógłby posłużyć za motto do tego filmu, a który jest wskazówką dla nas, jak dzielić się z innymi Dobrą Nowiną o Jezusie Chrystusie:

Dzieje Apostolskie 4, 18 - 20
I przywoławszy ich, nakazali im, aby w ogóle nie mówili ani nie nauczali w imieniu Jezusa. Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli im i rzekli: Czy słuszna to rzecz w obliczu Boga raczej was słuchać aniżeli Boga, sami osądźcie; my bowiem nie możemy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy.